czwartek, 27 grudnia 2012

Natalia Kills - Wywiad dla T-mobile Music Polska ! (20.06.2011)

1. Singlami "Mirrors" i "Wonderland" narobiła u nas takiego zamieszania, że otrzymała ESKA Music Award za najlepszy zagraniczny debiut. Natalia Kills nie jest jednak stereotypową wokalistką popową, której rola ogranicza się do szerokiego uśmiechu i skąpego stroju. Debiutanckim albumem "Perfectionist", którego producentem wykonawczym jest Will.i.Am, próbuje też podbić brytyjski rynek i jako kolejna piosenkarka z Wysp zaistnieć w Stanach.
To twój pierwszy pobyt w Polsce. Jak ci się podoba? Piękny masz widok z okna [rozmawialiśmy w hotelowym apartamencie Natalii na 25 piętrze – przyp. aut.]!

Natalia Kills
- "Na razie wszystko idzie dobrze. Spotkałam wiele serdecznych osób, jest świetna pogoda. Widok z okna rzeczywiście wspaniały. Bardzo podoba mi się kontrast nowoczesnych wieżowców ze starymi kamienicami. To robi niesamowite wrażenie. Spróbowałam też polskiego jedzenia, bardzo dobre były pierogi [Natalia wymówiła to bezbłędnie po polsku - przyp. aut.], a dziś wieczorem na pewno spróbuję czegoś jeszcze."

2. Promujesz właśnie debiutancki album "Perfectionist". Masz sporo szczęścia, bo jego wydawcą i producentem wykonawczym jest Will.i.Am. Jak na niego trafiłaś? albo inaczej - jak on znalazł ciebie?

Natalia Kills - "Kilka lat temu nagrałam demo "Wommanequin", które umieściłam w internecie. Chciałam się pokazać, zaprezentować światu. W pewnym momencie do tego wydawnictwa dotarł bardzo znany i ceniony bloger Perez Hilton, który opisał płytę na swojej stronie i mocno mnie komplementował w Stanach. Gdy się o tym dowiedziałam, spontanicznie postanowiłam pojechać do Los Angeles, a tam spotkałam Willa. Popracowaliśmy w studiu, zaprzyjaźniliśmy się, odbyliśmy kilka podróży, a potem podpisał ze mną kontrakt."

3. Will.i.Am chyba lubi pracować z kobietami. W końcu ma u siebie też Cheryl Cole, Kelis, dokooptował Fergie do składu Black Eyed Peas.

Natalia Kills
- "Coś w tym rzeczywiście jest, nie sposób zaprzeczyć. (śmiech)"

4. O tym, że jak mało kto potrafi tworzyć wielkie hity, wie każdy interesujący się muzyką. A jakim jest człowiekiem? Ja po rozmowie z nim kilka lat temu odniosłem wrażenie, że jest otwarty i sympatyczny, ale żyje trochę we własnym świecie, gdzieś na innej planecie.

Natalia Kills
- "Tak! Tak właśnie jest. On jest z innej planety. Nie sposób za nim nadążyć. Pracuje błyskawicznie, ma niesamowitą wyobraźnię. W ciągu chwili potrafi wpaść na jakiś odjechany pomysł i w mig go realizuje. Gdy z nim pracujesz, masz wrażenie obcowania z cyborgiem, jego mózg pracuje na zupełnie innych obrotach niż zwykłego człowieka. Przy tym wszystkim jest jednak bardzo przyjacielski, szczery. Lubię go, naprawdę go lubię."

5. A miałaś już okazję grać razem z Black Eyed Peas?

Natalia Kills
- "Stanie się to niebawem, latem będziemy grać razem. Czeka nas kilka naprawdę wielkich występów, chociażby na paryskim Stade de France. Jestem bardzo podekscytowana."

6. Na trybunach pewnie zasiądzie z 80 tysięcy osób.

Natalia Kills
- "Dokładnie! Czy to nie szalone?! (śmiech) Jak ja się tam odnajdę?"

7. Całkiem niezłe tempo kariery - od małych brytyjskich klubów do występów na wielkich stadionach dla dziesiątek tysięcy widzów.

Natalia Kills
- "To prawda, trudno mi się w tym czasem połapać. To wielka sprawa i wielka szansa dla każdego artysty, ale na razie nie mam jeszcze pojęcia, jak to będzie wyglądało."

8. Trafiłaś na dobry czas dla wokalistek z Wysp Brytyjskich. Wielką karierę robi Adele, w tym roku nieźle zadebiutowały Jessie J, Katy B czy Clare Maguire. Skąd tak dobra passa?

Natalia Kills
- "Nie wiem, nie zastanawiałam się nad tym. Oczywiście masz w pełni rację, wyraźnie widać pozytywną tendencję jeśli chodzi o wokalistki z Wysp, ale... Dobra muzyka to dobra muzyka. Jeśli coś się sprawdza w jednym kraju, dlaczego ma nie chwycić gdzieś dalej? Myślę że popularność angielskich twórców w Stanach, to logiczne przedłużenie braku bariery językowej. Jak coś jest ciekawe, unikalne to naturalną siłą rzeczy ma szansę sprawdzić się poza granicami."

9. No tak, ale wcześniej w zasadzie tylko Sade i Amy Winehouse się udało. Czyli to nie był taki łatwy i naturalny proces.

Natalia Kills
- "Wydaje mi się, że wiem dlaczego tak było. W latach 2002-2007 cała scena w USA była totalnie zdominowana przez pomieszanie hip-hopu, r'n'b i popu. Nawet Britney miała numery z raperami, każdy chciał mieć elementy r'n'b, a to nie są części składowe brytyjskiej sceny muzycznej. Wielka Brytania to pop, dance, house, techno, rock, punk. To nasza historia, hip-hopu w niej nie ma, co najwyżej potem się przeszczepił, jak wszędzie zresztą. Myślę że dopiero po tym wspomnianym okresie mieliśmy szansę zaistnieć w Stanach i jak widać świetnie ją wykorzystujemy. Teraz Amerykanie chcą słyszeć brzmienia klubowe, chcą innego, korzennego popu. Nieważne czy to wielkie hity czy też brudne podziemne numery, oni tego chcą. To element ewolucji rynku muzycznego. W Stanach chcą odpocząć od hip-hopu i r'n'b, które na kilka lat całkowicie zdominowały scenę."

10. Tyle że teraz wszystko jest stylizowane na dance, co też może się szybko znudzić.

Natalia Kills
- "Tak, pewnie tak będzie i znów minie pewien cykl i przyjdzie tam moda na żywe granie, rockowe rzeczy, coś bardziej organicznego, wolniejszego niż 130bpm, mniej syntetycznego. Wszystko się zmienia."

11. Niby tak, ale jedna tendencja jest niezmienna. Od wielu już lat najwięcej do powiedzenia mają producenci. U ciebie na albumie są Akon, Fernando Garibay, Jeff Bhasker - wielkie nazwiska. To na pewno ułatwia zaistnienie w mediach.

Natalia Kills
- "Bez wątpienia tak jest, masz rację."

12. Ale czy to dobrze, że obracamy się ciągle w kręgu tych samych nazwisk? Bywały takie momenty, gdy czy miało się w odtwarzaczu płytę Britney Spears, czy Jennifer Lopez, wszystko brzmiało tak samo. 

Natalia Kills
- "Wszystko to, co powiedziałeś jest prawdą. Na mnie jednak, jako artystkę, ta współpraca miała pozytywny wpływ. Gdy szłam do producentów, do studia, często mówili: "Ona jest nowa, dam jej moje brzmienie, może wybrać coś spośród trzech tysięcy instrumentali". Ja tak nie chciałam. Z każdym długo siedziałam w studiu, robiliśmy tę muzykę razem, była chemia. Za każdym razem wychodziło coś naprawdę mojego. Idąc do kolejnego producenta, czy to Jeffa czy Akona, puszczałam im to, co już nagrałam, żeby dostosowali swoje brzmienie do mnie, a nie na odwrót. W ten sposób powstała płyta, która dla mnie stanowi zamkniętą, spójną całość. Miałam to szczęście, że oni rozumieli moje artystyczne aspiracje. Innej metody pracy sobie nie wyobrażam, bo co to za frajda robić kawałki, które tak naprawdę nie mają nic twojego?! Dla mnie to niepojęte. Na długo przed nagraniem pierwszego kawałka, miałam już koncepcję na tytuł i wiedziałam, co chcę na płycie przekazać, co zaprezentować, co opowiedzieć ludziom. Wiedziałam, jaka będzie okładka, jakie robić teledyski. Wszystko było moją koncepcją. Nawet nagrywając pop, trzeba mieć coś do przekazania i robić coś własnego."

13. No właśnie, sama piszesz teksty, współreżyserujesz teledyski. Część wokalistek popowych pewnie nigdy nie siedziała z producentami w studiu, a jedynie dokłada swój wokal, by zdążyć do manicurzystki oraz fryzjerki i dobrze wypaść na sesji do magazynu plotkarskiego.

Natalia Kills
- "Nie myślałam nigdy w ten sposób, ale rzeczywiście coś w tym jest. Ja nigdy nie miałam podejścia, o którym tak krytycznie się wyrażasz. Dla mnie nagranie albumu to kwestia całkowitego poświęcenia. Chcę przekazać ludziom moje doświadczenia, ale i sama się czegoś nauczyć. Muzyka daje fantastyczną szansę, żeby mówić głośno o ważnych rzeczach. Zupełnie nie rozumiem, jak można nagrywać i jednocześnie tej szansy nie wykorzystywać, skupiając się na błahostkach?! Dla mnie sława to nie jest priorytet. Nie interesuje mnie popularność jako taka. Chcę być interesującą artystką, która porusza ludzi, daje im coś z siebie. Sława to kwestia drugorzędna, a czasem w ogóle jest nieważna. W ogóle to jest śmieszne, bo mam wrażenie, że artyści, których podziwiam kierują się takim samym podejściem. Nawet jeśli odnieśli wielki sukces, było to wynikiem ich ogromnego talentu i indywidualności, a nie parcia na sławę. Kocham Alanis Morissette. Ona osiągnęła ogromną popularność w połowie lat 90., jej album "Jagged Little Pill" to była pierwsza płytą, jaką kupiłam. Ona miała niesamowicie silną osobowość, przekaz. Jej spojrzenie na mężczyzn, związki, to było coś unikalnego. Osiągnęła wielki, niesamowity sukces, ale w pełni na niego zasłużyła, bo zawsze była sobą. Ale uwielbiam też Prince'a, który jest wspaniałym kompozytorem, autorem piosenek, wokalistą."

14. Jednym słowem jest geniuszem.

Natalia Kills
- "O tak, geniusz, bez dwóch zdań. Jednak czy kiedykolwiek zabiegał o takie miano? Nie, to wynik talentu, indywidualności. Wracając jeszcze do samego podejścia, to może więcej gwiazd popu powinno samemu pisać swoje piosenki? A może nie, bo przecież Madonna czy Britney Spears nie wszystkie utwory same piszą, ale mają takie podejście, że nie zaakceptują tekstu, który nie oddaje ich prawdziwych emocji. One wszystko mają pod kontrolą. Współpracują z ludźmi, którzy umieją doskonale oddać ich przeżycia i doświadczenia."

15. Dlaczego nie poszłaś drogą swoich rodziców, którzy byli zawodnikami mieszanych sztuk walki, gwiazdami sportu? Czemu muzyka?

Natalia Kills
- "Nie lubię sportu. Nie chcę żyć w świecie, który jest zamkniętą dyscypliną ograniczoną czasem i regułami. Nie chcę usłyszeć dzwonka, który będzie oznaczał, że jestem zdyskwalifikowana, bo zrobiłam coś po swojego. To by była tortura. Gdybym zrobiła coś w moim mniemaniu interesującego, a po chwili ktoś gwizdnąłby i powiedział, że zrobiłam to dwie sekundy za późno, czy uderzyłam w okolice twarzy zamiast w nogę... Nie, to moim zdaniem jest bez sensu, to jakieś piekło. Nigdy w życiu!"

sobota, 1 grudnia 2012

Polscy fani Natalii Kills potrzebują TWOJEGO wsparcia !

Prostym sposobem możesz uszczęśliwić polskich fanów brytyjskiej wokalistki - Natalii Kills jak i sprawić by artystka przyjechała do naszego kraju po raz DRUGI !

Wystarczy, że napiszesz post na swoim Twitterze o treści "@NataliaKills - Come to POLAND ! #TeamKills"

Musisz zwrócić uwagę na :
- zastosowanie tzw. "małpy" - "@" przed nazwą "NataliaKills" - BEZ SPACJI
- użycie tagu "#TeamKills" w poście

Oficjalny profil Natalii Kills na Twitterze - https://twitter.com/NataliaKills